Na narty w Polsce – wstęp

„Na narty w Polsce” to próba zebrania w jednym miejscu informacji o stokach i ośrodkach narciarskich. Taki specyficzny przewodnik zestawiający informacje o infrastrukturze, usługach, sposobie komunikacji na stoku oraz możliwości dojazdu. Dane zbierałem głównie na oficjalnych stronach internetowych posiłkując się również innymi stronami branżowymi oraz profilami facebookowymi poszczególnch ośrodków. Wynikiem pracy jest zestawienie zawierające zarówno duże ośrodki z wieloma trasami zjazdowymi jak i małe stoki posiadające zaledwie jeden wyciąg i jedną trasę. Zebrane dane mają na celu jak najlepiej scharakteryzować dany stok narciarski i pomóc w podjęciu decyzji gdzie wybrać się na narty w Polsce.

Co zwiera przewodnik „Na narty w Polsce”?

Każdy ośrodek narciarski czy stok ma w moim przewodniku swoją oddzielną kartę – stronę, na której prezentowane są informacje o nim. Cały proces zbierania danych trwa nadal, bowiem okazuje się, że w Polsce jest wiele miejsc, w któych można jeździć na nartach czy snowboardzie.

Specjalnie dla mojego przewodnika „Na narty w Polsce” przygotowałem zestaw ikon pokazujących czego spodziewać się na stoku. Odpowiednie ikony pokazują podstawowe informacje o ośrodku, o oferowanych usługach, infrastrukturze ale również szczegóły poszczególnych tras zjazdowych. Legendę do ikon znajdziesz klikając małą ikonkę z białym znakiem zapytania na niebieskim tle lub przechodząc na stronę: Na narty w Polsce – legenda ikon.

Krótkie opisy ośrodków narciarski czy tras zjazdowych to moje prywatne uwagi. Opieram się w nich na znalezionych w internecie opiniach, wskazówkach i opisach – zarówno właścicieli stoków jak i ich użytkowników.

Jak zbierałem informacje do przewodnika po polskich stokach narciarskich?

Strony www i profile Facebook

Analizując poszczególne strony i profile facebookowe zauważyłem różne podejście do zamieszczania informacji o trasach narciarskich i atrakcjach ośrodków. Na niektórych stronach brakowało map tras zjazdowych, informacji o ich długościach, informacji o oświetleniu stoku. Generalnie informacja o usługach i infrastrukturze jest nie zawsze pełna i musiałem się posiłkować zdjęciami, filmami i informacjami zawartymi w komentarzach użytkowników na profilach społecznościowych. Normą jest, że strony ośrodków narciarskich zamierają na okres letni a właściciele nie informują o zmianach czy nowych inwestycjach – chyba, że ośrodek oferuje także atrakcje latem, wtedy szata graficzna i publikowane informacje dotyczą okresu letniego. Z reguły tylko większe ośrodki narciarskie informują na stronie www o oficjalnym otwarciu w okresie zimowym, częściej taka informacja pojawia się na profilu facebookowym.

Podobne wrażenia mam po przeglądaniu profili facebookowych. Są ośrodki publikujące na bieżąco informacje ze stoku, o stanie przygotowania poszczególnych tras, o warunkach śniegowych, o wydłużonych godzinach pracy czy promocjach w cenach karnetów. Zdarzały się jednak i takie miejsca, nawet całkiem duże stacje narciarskie, gdzie ostatnie informacje pochodziły sprzed kilku lat.

Mapy w internecie vs. długości tras zjazdowych

Jednym z założeń mojego zestawienia było zebranie informacji o deklarowanych długościach tras zjazdowych oraz pomierzenie długości tych tras zjazdowych z wykorzystaniem narzędzi dostępnych w internecie. Przyjąłem metodę pomiaru, która wymagała dość dobrego określenia przebiegu trasy narciarskiej, a z tym często miałem problem. Dlaczego? Ponieważ znakomita większość polskich ośrodków to tak na prawdę jeden stok, skłon góry, na którym wytyczono, owszem, kilka tras…, ale dość często biegną one równolegle do siebie. Nie różnią się zbytnio od siebie długością czy stopniem trudności. Często poszczególne trasy zjazdowe wydzielane są dlatego, bo pomiędzy nimi biegnie wyciąg lub wyznaczona jest specjaln trasa z pomiarem czasu albo tor snowparku. Tylko że, jakby nie patrzeć, nadal są to trasy na tym samym skłonie góry. Jedna trasa idzie bliżej wyciągu, druga dalej od wyciągu, jedna omija kępkę drzew, druga idzie gdzieś skrajem, dodatkowo przeplatają się ze sobą, łączą. Ciężko w taki przypadkach dokładnie wyznaczyć środek trasy zjazdowej dla wyliczania jej długości metodą „downhill”. Do rozpoznania przebiegu tras i pomiaru długości użyłem kilku narzędzi. Przede wszystkim Google Maps do zlokalizowania ośrodka narciarskiego w terenie. Goportal 2 do pomiaru długości stoku. Geoportal, Google Earth używałem jako narzędzia wspomagające do rozpoznania którędy przebiegają trasy narciarskie w ośrodku oraz jak wygląda ukształtowanie powierzchni stoku. Wyniki tych wyliczeń możesz zobaczyć na poszczególnych kartach ośrodków narciarskich. Więcej o sposobie w jaki mierzyłem długości tras zjazdowych znajdziesz na stronie: Na narty w Polsce – długość trasy zjazdowej.

Galerie zdjęć stoków narciarskich

Odzielnym tematem są galerie zdjęć na stronach ośrodków oraz profilach facebookowych. Zdjęcia traktowałem w wielu przypadkach jako istotne uzupełnienie do deklaracji właścicieli ośrodków, publikowanych na stronach internetowych. W wielu przypadkach zdjęcia w galeriach okazywały się być dość stare i nawet nie pasujące układem tras do tras deklarowanych na mapkach. Najlepiej prezentowały aktualny stan ośrodka zdjęcia publikowane na profilach facebookowych – oczywiście o ile ośrodek aktywnie udzielał się na swoim profilu. Kilka ośrodków zaprezentowało panoramy stoku robione z drona – bardzo fajne zdjęcia, które znakomicie ułatwiały analizę przebiegu tras narciarskich i infrastrukturę na stoku. Zdarzyły się także przypadki, gdzie ośrodek posiadał wirtualny spacer zarówno po obiektach hotelowo-restauracyjnych jak i po strasach narciarskich.

Filmik prawdę Ci powie – czyli o nachyleniu trasy zjazdowej

Do sprawdzania którędy można jeździć na stoku przydają się także filmiki z Youtube’a, zarówno te oficjalne, jak i te nakręcone przez narciarzy podczas zjazdów po trasach. Filmiki mogą też wiele powiedzieć o nachyleniu stoku oraz mniej lub bardziej strasznych miejscach na trasie. Z doświadczenia jednak wiem, że trzeba brać sporą poprawkę na to co się widzi. Kamera jednak nie oddaje prawidłowo pochyłości, choć może jest to też kwestia prywatnego odbioru? Nie wiem, dla mnie te stoki na filmikach czasami są za bardzo pochyłe, w rzeczywistości są bardziej płaskie, a czasami odcinek płaski na filmie, w rzeczywistości okazuje się być mocno stromawy. Na pewno jednak filmiki pomagają poznać cały ośrodek i charakter poszczególnych tras zjazdowych. Przyjeżdżając na miejsce człowiek nie czuje się taki zagubiony i dość dobrze wie od której trasy zacząć na rozgrzewkę.

Podsumowanie – co daje przewodnik „Na narty w Polsce”?

Jeśli zastanawiasz się gdzie zacząć lub kontynuować przygodę z nartami czy snowboardem to śmiało, skorzystaj z mojego przewodnika „Na narty w Polsce”. Dostaniesz w pigułce podstawowe informacje o stokach narciarskich. Będziesz mógł porównać infrastrukturę, trasy narciarskie, ich trudność oraz długość. Pamiętaj jednak, że w Polsce, głównie z uwagi na warunki śniegowe, bardzo często deklaracje ośrodków co do tras zjazdowych to nie to samo co rzeczywistość. Zdarza się bardzo często, że mimo deklaracji o X trasach zjazdowych, ratrakowanych, naśnieżanych, oświetlonych, z uwagi na warunki śniegowe otwarta jest jedna czy dwie główne trasy. Dlatego też, jeśli już wybrałeś miejsce, gdzie chcesz zacząć lub kontynuować swoją przygodę ze śnieżnym szaleństwem, sprawdź proszę osobiście najświeższe informacje wybranego ośrodka, na stronie www, czy na profilach społecznościowych, czasami warto także zadzwonić! Informacje o ośrodkach zbierałem przed sezonem narciarskim, przez dłuższy okres czasu, co oznacza, że mogę nie posiadać najświeższych danych, zwłaszcza o otwarciu stoku, uruchomionych trasach zjadowych i całym zapleczu gastronomiczno-hotelowym. Warto osobiście to wszystko posprawdzać zanim kupisz miejsce w hotelu, bilet na przejazd oraz przygotujesz cały sprzęt. Pamiętaj o tym!

Reklamy w przewodniku „Na narty w Polsce”

Na kartach poszczególnych ośrodków mogą pojawiać się reklamy sklepów, usług. Jest to sposób w jaki gromadzę środki na rozwój przewodnika oraz innych materiałów o ciekawych miejscach w Polsce do odwiedzenia. Robiąc zakupy z wykorzystaniem linków ukrytych pod reklamami, wspomagasz moją działalność i umożliwiasz mi dalszą pracę nad kolejnymi miejscami. Będę wdzięczny jeśli w ten sposób włączysz się do prac nad kolejnymi przewodnikami po ciekawych miejscach w Polsce.